Excel jest naszym systemem
Trzy wersje tego samego pliku. Nikt nie wie, która jest aktualna. Osoba, która to ogarniała, właśnie odeszła.
Spinamy ERP, MES, WMS, RCP i CRM z halą, maszynami i arkuszami — w jeden przepływ. Budujemy obiegi, które same się pilnują, i wyłączamy przepisywanie danych między systemami.

Trzy wersje tego samego pliku. Nikt nie wie, która jest aktualna. Osoba, która to ogarniała, właśnie odeszła.
ERP, RCP, WMS, maszyny. Każdy ma swoje dane. Ktoś je przepisuje ręcznie. Codziennie.
Materiały kończą się szybciej, niż wynika z norm. Narzędzia znikają. Rozliczenie? Za miesiąc, na oko.
Kopiowanie, przepisywanie, przypomnienia, sklejanie raportów. Kilkanaście godzin tygodniowo. Na osobę.
Większość firm automatyzacyjnych kończy tam, gdzie kończy się ekran. My schodzimy niżej — sygnał z hali trafia do raportu bez człowieka pośrodku.
Narzędzia, palety, środki ochrony — system wie, co zabrano, kiedy i przez kogo, bez zeszytu.
Temperatura, wilgotność, stan maszyny. Pomiar trafia do danych, nie do notatnika obchodu.
Warunki w magazynie i na hali pod kontrolą z alertem, zanim strata stanie się faktem.
Karty, PIN, rejestracja wejść — kto, gdzie i kiedy, spięte z danymi kadrowymi.
Narzędzia i środki ochrony 24/7, z identyfikacją pracownika i limitami. Realnie pracują u naszych klientów.
Licznik, stan, alarm z maszyny bez ręcznego odczytu — prosto do zestawienia zmiany.
Nie wymieniamy systemów, które działają. Łączymy je.
ERP, MES, WMS, RCP, CRM — bez przepisywania między nimi.
RFID, UHF, kody, tagi — narzędzia, palety, produkty.
Karty, PIN, biometria, rejestracja wejść.
Czujniki, temperatura i wilgotność, BMS, monitoring środowiska.
Excel, SQL, API/REST, pliki, maszyny i PLC — wszystko, co dziś żyje osobno.
REST, SOAP, OPC-UA, Modbus, MQTT, SQL, webhooki. Bez zamkniętych formatów.
Odwrotnie. To dokładnie moment, w którym jesteśmy potrzebni. Porządkowanie danych to nasza pierwsza warstwa pracy, nie warunek wstępny.
Większość naszych klientów nie ma albo ma jedną osobę. Pracujemy tak, żeby nie obciążać Waszego zespołu — potrzebujemy dostępów i kilku godzin od osób znających proces.
Najczęstsza przyczyna: zbyt duży zakres na raz i brak ludzi z hali w projekcie. Dlatego zaczynamy od jednego procesu i rozmawiamy z tymi, którzy go wykonują.
Audyt ma stałą cenę, pilotaż zależy od procesu. Po audycie znasz widełki co do złotówki — przed jakąkolwiek decyzją o wdrożeniu.
Integracje, obiegi, aplikacje zamiast Excela. Bez obietnic bez pokrycia.
Arkusz jest dobrym narzędziem do momentu, w którym pracuje na nim więcej niż jedna osoba naraz. Po czym poznać, że ten moment minął, i jak przenieść dane do systemu bez przerwy w pracy.
Nie od tego, który najbardziej boli zarząd, tylko od tego, w którym ktoś codziennie przepisuje dane i da się to policzyć. Jak wybrać pierwszy proces i zmierzyć efekt bez wymyślania liczb.
ERP wie, co zaplanowano. Hala wie, co się naprawdę wydarzyło. Między nimi jest arkusz, zeszyt i człowiek, który przepisuje. Jak zamknąć tę lukę jednym procesem, nie projektem na dwa lata.
ERP, MES, WMS, RPA, aplikacje dedykowane. Nowy wpis co tydzień.
Zwykle najbardziej bolesnego i najłatwiejszego do zmierzenia. Audyt ma stałą cenę i nie zobowiązuje do wdrożenia.