Wspólny słownik i jednostki
Ta sama pozycja nazywa się tak samo w magazynie i w kuchni, więc zestawienia się sumują zamiast wymagać ręcznego godzenia.
Żywność, środki czystości i posiłki rozliczane w tym samym miejscu. Ten sam słownik pozycji, te same uprawnienia i jedno zestawienie na koniec okresu — zamiast dwóch programów, które trzeba ze sobą godzić.
Skrzynki, pojemniki, chłodnia. Porządek na półce to jeszcze nie porządek w ewidencji: ta sama pozycja w trzech jednostkach nazywa się na trzy sposoby, a stan zbierany jest dopiero na koniec miesiąca.
Magazyn i stołówka dzielą to samo pod spodem — dlatego nie ma sensu prowadzić ich osobno.
Ta sama pozycja nazywa się tak samo w magazynie i w kuchni, więc zestawienia się sumują zamiast wymagać ręcznego godzenia.
Magazynier, intendent, kierownik jednostki i księgowość mają jeden zestaw ról — nie trzeba nadawać dostępów dwa razy.
Zamknięcie miesiąca obejmuje oba obszary naraz, z jednym kompletem dokumentów do księgowości.
Żywność i środki czystości w jednej ewidencji, rozdzielone na kategorie — z osobnymi stanami i wspólnym zestawieniem.
Stan magazynowy aktualizuje się przy każdym przyjęciu i rozchodzie — bez zbierania danych na koniec miesiąca.
Ta sama pozycja nazywa się tak samo we wszystkich jednostkach, więc zestawienia się sumują.
Kto pobrał, ile i kiedy — dostępne od ręki, bez odtwarzania z zeszytu.
Spis z natury na telefonie lub czytniku, z porównaniem do stanu ewidencyjnego i listą różnic.
Magazynier, intendent, kierownik jednostki i księgowość widzą to, co do nich należy.
Zamówienie na miesiąc lub tydzień, z regułami placówki dotyczącymi terminów.
Odwołania przyjmowane do ustalonej godziny — potem porcja liczy się jako wydana.
Nieobecności przeliczane automatycznie, bez ręcznego korygowania kwot.
Każda szkoła ma własny jadłospis, stawki i terminy, a gmina widzi całość.
Potwierdzenia i przypomnienia o płatności zamiast kartek w plecaku.
Zestawienie należności i wpłat gotowe do zaksięgowania.

Dostawy, stany i rozchód do kuchni w jednej ewidencji. Stan zmienia się przy każdej operacji, więc nie trzeba go zbierać na koniec miesiąca.

Środki czystości i higieny na tych samych zasadach: przyjęcie, rozchód do placówki, stan i spis z natury.

Kuchnia pracuje na aktualnej liczbie porcji, a nie na liście sprzed tygodnia. Odwołanie do godziny granicznej samo zdejmuje porcję.
Nie. Moduł działa na samym wprowadzaniu danych, a czytnik albo telefon z aparatem można dołożyć później — przyspiesza inwentaryzację, ale nie jest warunkiem startu.
Tak. Import z pliku to standardowy krok wdrożenia; przy okazji ujednolicamy nazwy pozycji.
Nie. Zakres widoczności ustawiamy per jednostka i rola — kierownik widzi swoją placówkę, a wydział nadzorujący całość.
Od jednej placówki i jednego magazynu — spożywczego albo chemicznego. Gdy to działa, dokładamy drugi i kolejne jednostki.
Nie. Wystarczy przeglądarka na telefonie — logowanie linkiem albo kodem otrzymanym z placówki.
Sekretariat może zgłosić nieobecność w ich imieniu; obieg pozostaje ten sam, zmienia się tylko kto wprowadza dane.
Tak. Stawka jest cechą placówki i typu posiłku, więc gmina może prowadzić kilka cenników równolegle.
Przygotowuje należności i przekazuje je do systemu finansowo-księgowego. Sposób poboru zostaje po Waszej stronie.

Warzywa, pieczywo, nabiał — wprowadzone raz, z dokumentem i pozycjami ze słownika. Ta sama nazwa we wszystkich jednostkach.

Produkty schodzą z magazynu do kuchni, obiad trafia na talerz. Jedna ewidencja obejmuje obie strony.

Jeden komplet dokumentów do księgowości zamiast dwóch zestawień z dwóch programów.
Nie trzeba uruchamiać obu naraz. Zaczynamy od magazynu albo od stołówki w jednej placówce, a drugi obszar dokładamy, gdy pierwszy już działa.